Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

March 11 2017

boundlessness
Myślę, że dąże do niemożliwego marzenia
Myślę, że to nie zadziała...ale wierzyłam w to i tak
Widzę się znowu, widzę Twoje oczy, Twoje usta. Widzę Twoje włosy, Twoją twarz..
Zastanawiam się czy Ty też o tym samym myślisz..
Zastanawiam się czy Ty...widzisz mnie ponownie gdy zamykasz oczy kiedy marzysz
To jak niemożliwy sen, miałeś mnie na swojej dłoni
Wszystko co powinieneś był zrobić to powiedzieć mi żebym abym została
Ale odszedłeś, a potem wróciłeś..
I wtedy znowu odszedłeś, lecz znowu wróciłeś
Znowu i znowu, i za każdym razem jest tak samo

Wszystko co powinieneś był zrobić to powiedzieć mi, żebym została, a wtedy zostałabym,
Zostałabym z Tobą na zawsze, na zawsze z Tobą
Więc dlaczego odszedłeś? Dlaczego mnie zostawiłeś?
To przecieknie przez nasze palce i tak czy inaczej..wszystko to się zatrzyma
— ZHU - Palm of My Hand
boundlessness
9221 46c1 390
Reposted fromBalladyna Balladyna vianivea nivea
boundlessness
Wydaje mi się, że bycie chcianą to najlepsze uczucie ze wszystkich. Uczucie, które spaja twoje życie, daje ci cel istnienia.

March 07 2017

boundlessness
9357 5a91 390
boundlessness
9361 14e1 390
Reposted fromoll oll viajoannna joannna
boundlessness
0619 ff72 390
Reposted fromsjokolade sjokolade vialaparisienne laparisienne
3653 e452 390
Reposted fromnikotyna nikotyna viawartimenovelty wartimenovelty
boundlessness
8664 cebe 390
Reposted frommontak montak viasonicetobenice sonicetobenice
boundlessness
Najważniejsze jest znaleźć kogoś kto dotknie twojej duszy, nie dotykając nawet jeszcze twojego ciała. Przyspieszy bicie serca, nie przyspieszając biegu zdarzeń. Poruszy twój świat, jednocześnie pozwalając pozostać ci w takim miejscu, w którym chcesz być. I nawet będąc daleko, będzie znacznie bliżej ciebie, niż wszyscy ludzie znajdujący się dookoła.
boundlessness
8836 b5e3 390
Reposted fromoll oll viapikkumyy pikkumyy
boundlessness
5242 570f 390
Reposted fromcarol91 carol91 vialiliowadusza liliowadusza
boundlessness

''(…) Chciałbym mieć kobietę, z którą bym się mógł wygłupiać. Kobietę kumpla, z którą szedłbym przez życie, robiąc sobie jaja. Taka łajdacka para – to mój ideał. Ale niewiele znam takich kobiet i są zajęte. A inne? Po pół godziny mam ich dosyć. A co dopiero, żeby któraś została do rana?''

— Raczkowski
Reposted fromatlantyda atlantyda vialiliowadusza liliowadusza

March 06 2017

boundlessness
06.03.17 00:50

zupa jest idealna do nocnych przemyśleń. i nie tylko tych nocnych, ogólnie idealna, do przekazania siebie, spersonalizowania, przeanalizowania i próby wykrycia własnych potrzeb. do kreowania przemyśleń.

więc znowu jestem.

dziś, wczoraj, było mi znowu bardzo źle psychicznie.
potrzebowałam czyjejś obecności, ramienia, w które będę mogła się wypłakać, bez próby udzielenia odpowiedzi na 'czemu w ogóle płaczesz?'. bo ja tak naprawdę często nie wiem, co mi jest. czasami jedno słowo, gest, a nawet spojrzenie, potrafi poruszyć we mnie coś, co burzy dotychczasowe nibyszczęście. i wtedy pojawia się ten dół, pełen rozpaczy, gdzie te jedno słowo, gest, a nawet spojrzenie, spycha mnie perfidnie śmiejąc mi się w twarz, gdy spadam w głąb tej rozpaczy.
czy to normalne?
myślę, że 'zupa' potrafiłaby, ale czy On potrafi?
chyba nie.
nie...


tęsknię do Tomka.
czy to normalnie?
chyba nie.
zdecydowanie nie.



01:01

chciałabym Mu o wszystkim powiedzieć. zebrać wszystkie myśli, postarać się przynajmniej i o wszystkim powiedzieć.
ale przecież nigdy tego nie zrozumie. nie zrozumie mnie.
dziś znowu zaczęłam zastanawiać się czy aby na pewno powinniśmy być razem.


chciałabym czuć, że jestem Jego. że się cieszy, że ma właśnie mnie. że jestem mu potrzebna... widzieć, że jest zakochany.
nawet nie mogę powiedzieć, że Jego słowa to tylko puste, nic nieznaczące wyrazy, bo nawet przecież ich nie słyszę. ale i nie wiem, czy właściwie widzę.
bo co się zmieniło porównując 3 miesiąc z blisko 8 miesiącem związku?
poza tym, że raz usłyszałam, jak sam powiedział, że mnie kocha i słyszę to w postaci 'ja ciebie też'.. to chyba nic. ciągle ten sam stan.
nie czuję tego zaangażowania. przez co i ja nie chcę się w pełni angażować, bo cały czas mam wrażenie, jakby nie był.. mój? dziwnie, to zabrzmiało, wiem. ale pragnę dać komuś całą siebie, oczekując tego samego od drugiej osoby. być, a nie bywać.
pieprzone słowa. mam ten pieprzony charakter, jestem pieprzoną kobietą i pragnę, by facet chciał i to pokazał - parafrazując.

najbardziej boli mnie fakt, że gdybym mu teraz to pokazała, mówiąc, chociażby, że chcę się rozstać, jestem przekonana i dałabym sobie rękę uciąć, że przyjąłby to ze spokojem. i pozwolił odejść. po prostu. bez jakichkolwiek dalszych tłumaczeń. po prostu. jedna wiadomość. i koniec. po prostu..
jest - fajnie. odejdzie - no cóż.
to takie łatwe.

01:50
mam dość

March 05 2017

1538 1c3a 390

wasbella102:

Midnight Storm: Stas Orlovski

Reposted fromkimik kimik vialifeless lifeless
boundlessness
Reposted fromzielono zielono viawrazliwa wrazliwa
1886 b467 390
Reposted fromLittleJack LittleJack viawrazliwa wrazliwa
6439 8374 390
Reposted fromoskus oskus viawrazliwa wrazliwa

February 26 2017

boundlessness
26.02.17 02:26

jest znowu we mnie coś, co nie pozwala mi zasnąć. próbowałam na milion sposobów, ale strasznie niewygodnie, gdy w głowie tyle niepoukładanych. i w sercu lekki zamęt.

nie wiem gdzie mam ze sobą iść i do kogo.



naprawdę czy to tak dużo, że chcę usłyszeć, że tęskni? że kocha? że cieszy się, że mnie widzi? że jestem?
nie trzeba być wielkim pisarzem romantycznym, by zapewnić dziewczynę o swoich uczuciach.
ja swoje uczucia muszę wylewać w internetową przestrzeń, bo z nimi przy nim czuję się czasami idiotycznie. chyba nie potrafię rozmawiać z nim, co tak naprawdę we mnie siedzi. jakbym chciała przekonać lód jak to jest płonąć. zupełnie przypadkowa metafora.
pod tym względem zupełnie do siebie nie pasujemy. jakby trzymał mnie na dystans.

pytanie, czy nie mówi, bo nie lubi/nie umie mówić o swoich uczuciach, a może takowych wcale do mnie nie żywi?


nie tak wyobrażałam sobie swoją pierwszą miłość.
miłość..?

nie było fali pierwszego zauroczenia, bujania w obłokach, tych słodkich chwil, gdy wkracza się w te dopiero co rozwijające się zakochanie, tych wszystkich czułości, uroczych wiadomości słów czy czynów, którymi facet chce zdobyć dziewczynę. (może to ja popełniłam błąd ofiarując się praktycznie na tacy, może nawet nie miał okazji)
praktycznie od początku musiałam zmierzyć się z prawdopodobieństwem, że mam być kimś w rodzaju przelotnego zapomnienia. że, jak sam podkreślał, niczego mi nie może obiecać. i tak minęło te pół roku jego niczego nieobiecywania, gdy dowiedziałam się, że mnie kocha.
nagle.
bez żadnej zapowiedzi. tak jakby to po prostu się zdarzyło. z dnia na dzień.
jakbym zderzyła się z murem..
ale...to już? jak to?

mimo wszystko sprawił, że poczułam się wtedy jak najważniejsza dziewczyna na świecie. najważniejsza dla niego. jedyna i wyjątkowa. bo tylko wtedy to się liczyło. on. i te wspaniałe uczucie, które mnie wypełniło dumą.
że mnie kocha.
minęły dwa miesiące, a on nadal nie chce, bym poczuła się tak, jak wtedy.

usłyszeć 'kocham cię' a 'ja ciebie też' to ogromna różnica.








jak mała dziewczynka mam ochotę uciec, by zobaczyć, czy za mną pójdzie...

a mam wrażenie, że
nie


03:14
znowu płaczę
boundlessness
7924 0149 390
Reposted fromginsty ginsty viakarolski karolski
boundlessness
4581 742a 390
Ślepnąc od świateł, Jakub Żulczyk
Reposted fromklopokot klopokot viabeliveinme beliveinme
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl